w trawach spłowiałych

 

wiatr się bawił

 

owieczki chmur swawolnie gonił

 

a ja ukryłem się w tej trawie

 

i szybko go nakryłem dłonią

 

a teraz nie wiem

 

czy to wiatr

 

czy świerszcz

 

 

 

październik, 1988